WIOSENNE MANEWRY LIDERA PDF Drukuj Email
PUBLICYSTYKA

Wprawdzie firmie z branży TSL (dla mniej zorientowanych: Transport – Spedycja – Logistyka) takie wyzwania nie mogą być obce lecz to, czego dokonała nieliczna ekipa działu marketingu Scanii Polska wzbudza niekłamane uznanie. Na dowód skrócony kalendarz przedsięwzięcia nazwanego „Scania Test Tour 2015 Off Road”: 16 marca – Lublin, 19 marca – Wrocław, 23 marca – Bydgoszcz, 28 marca – Białystok i na zakończenie 31 marca – Warszawa. A po drodze były jeszcze: Kraków, Gliwice, Łódź, Poznań, Koszalin, Gdańsk i Olsztyn. W sumie tylko dwa tygodnie i aż 12 lokalizacji do których trzeba było dostarczyć 12 ciężarówek Scanii plus kilka ciężkich maszyn firmy Liebherr. A na miejscu zorganizować dodatkowo atrakcyjne „poligony” – głównie żwirownie – pozwalające w pełni zademonstrować paletę możliwości drzemiących w pojazdach przeznaczonych dla budownictwa, leśnictwa i energetyki.

 

Rodzi się pytanie: i po co to, skoro w segmencie tzw. podwozi czyli pojazdów do zabudowy według życzenia klienta, Scania zdecydowanie przewodzi w Polsce? Na 2.441 tego rodzaju ciężarówek sprzedanych w ubiegłym roku aż 542 (22,2 proc.) miało na masce charakterystyczny emblemat z gryfem. Na dalszych miejscach znalazły się Mercedes-Benz – 481, MAN – 441, Volvo – 364 oraz DAF – 298. W dwóch pierwszych miesiącach tego roku było jeszcze lepiej. Na 258 sprzedanych podwozi Scanii przypadło 68, tj. 26,4 proc. całości. Ten ranking uzupełniają: 2. Volvo – 50 (19,4%), 3. Mercedes-Benz – 45 (17,4%), 4. MAN – 38 (14,7%), 5. DAF – 37 (10,5%), 6. Iveco – 20 (7,8%), 7. Renault – 10 (3,9%).

 

 

Okazją do rozwiania wątpliwości na temat sensu dalszego promowania tego, co i tak sprzedaje się dobrze była konferencja prasowa zorganizowana przed pomorskim etapem testowego cyklu (czwartek, 26 marca 2015 - żwirownia w Głazicy pod Szemudem). Pełniący rolę gospodarza imprezy Paweł Paluch - dyrektor marketingu Scanii Polska oraz odpowiedzialny w tej firmie za sprzedaż pojazdów konstrukcyjnych Paweł Cegliński podkreślili, że poza naturalną chęcią utrzymania pozycji lidera w segmencie podwozi, kluczową pozostaje rychła perspektywa napływu do Polski środków unijnych w wysokości ok. 100 mld zł na inwestycje oraz ok. 50 mld zł na modernizację lub remont tego, co już zostało zrobione. To ostatni zastrzyk tej wielkości dla naszej gospodarki. Jest zatem tort do uszczknięcia i ewidentnym błędem byłoby zrezygnowanie z walki o jego - jak największy - kawałek.

 

 

 

Scania ma w tej walce szanse niebagatelne. Działając od lat w segmencie podwozi opanowała niemal do perfekcji wychodzenie naprzeciw życzeniom każdego klienta, a realizując te życzenia potrafiła dobrać sobie grupę profesjonalnych wykonawców specjalistycznych zabudów. Godzi się podkreślić, że znaczącą rolę wśród nich zajmują firmy polskie, oferujące produkty na najwyższym, światowym poziomie.

Można to było zauważyć także w parku samochodowym udostępnionym przez Scanię do testów. Firma Skibicki dostarczyła wywrotkę trójstronną  dla Scanii G 410 z napędem 6x6 oraz naczepę-wywrotkę dla Scanii G 410 z napędem 4x4, firma Konar przygotowała samochód skrzyniowy z żurawiem dla Scanii P 360 z napędem 4x4, firma MHS Mikulski zabudowała pojazd do przewozu drewna stosowego z przyczepą na bazie Scanii G 490 z napędem 6 x 4, firma KH-Kipper przygotowała wywrotkę tylnozsypową na podwoziu Scanii G 450 z napędem 8x6 oraz hakowca na podwoziu Scanii P 320 z napędem 4x2, firma Elbo uzupełniła wywrotką trójstronną podwozie Scanii P 410 z napędem 6x4, betonomieszarka na podwoziu Scanii G 360 z napędem 8x4 to dzieło FM Leżajsk, a drugi z demonstrowanych pojazdów do przewozu drewna stosowego na bazie Scanii C 490 z napędem 6x4 dostarczyła firma Graco. Jeśli do tego wykazu dorzucimy ciągnik Scania P 440 z naczepą firmy Wielton to okaże się, że aż dziesięć na dwanaście testowych samochodów zostało zabudowanych lub doposażonych przez firmy polskie. Tym łatwiej uczynić zadość dziennikarskiemu obowiązkowi i dodać, że dwa pozostałe pojazdy to wywrotka tylnozsypowa Meiller na podwoziu Scanii P 410 z napędem 8x4 oraz hakowiec HIAB na podwoziu Scanii G 410 z napędem 6x2.

 

 

 

Wart odnotowania jest szereg zmian dokonanych w „off-roadowych” podwoziach Scanii z myślą o wymagającej branży budowlanej oraz leśnej. Najkrócej mówiąc poszły one w kierunku wzmocnienia konstrukcji samochodów oraz uproszczenia ich obsługi przez kierowców. Kierunek pierwszy najlepiej oddaje zastosowanie progresywnych resorów parabolicznych o nośności do 26 ton oraz znacznie wytrzymalszych wózków i półosi. Popracowano również nad kabinami wyposażając je m.in. w solidniejszy stalowy zderzak ze specjalnym zaczepem holowniczym, płytę ochronną pod komorą silnikową, osłony reflektorów i spryskiwacze lamp oraz składany stopień wejściowy. Dzięki tym zmianom kąt natarcia kabiny zwiększył się do 25 stopni. Kierowcy natomiast otrzymali m.in. ergonomicznie (bliżej dźwigni zmiany biegów) usytuowany panel kontroli trakcji oraz – jako wyposażenie opcjonalne – system Opticruise z trybem „off road” zapewniającym w pełni automatyczną zmianę biegów w trudnych warunkach terenowych i wzmocniony do 4100 Nm retarder działający także przy niskich prędkościach.  

Oczywiście, potencjalni nabywcy pojazdów konstrukcyjnych Scanii mają do wyboru pełną gamę zarówno silników (od 9-litrowych o mocy 250 KM do 16-litrowego V8 o mocy 730 KM), jak i kabin (serii  P, G lub R).

 

Niżej podpisany na wymagającym terenie żwirowni w Głazicy sprawdzał walory ciągnika Scania G 410 o napędzie 4x4 z naczepą firmy Skibicki, wywrotki tylnozsypowej KH-Kipper na podwoziu Scanii G 450 z napędem 8x6 oraz wywrotki trójstronnej w zabudowie firmy Skibicki na podwoziu Scanii G 410 z napędem 6x6. Każdy z tych pojazdów prowadził się nieco inaczej i wymagał doboru tras o różnym stopniu trudności lecz wszystkie posiadały cechy wspólne: łatwe operowanie przełożeniami i blokowanie mostów w razie takiej potrzeby oraz hamulce działające skutecznie nawet na stromych zjazdach pokonywanych z pełnym obciążeniem. Co ważne, dotyczyło  to pojazdów Scanii w wyposażeniu standardowym, bez sięgania po wsparcie opcjonalnego systemu Opticruise lub retardera.

Tekst i zdjęcia:
Henryk Jezierski

 
COPYRIGHT 2008. MOTO.GDA.PL ALL RIGHTS RESERVED